Sąsiad płaci mniej za prąd. Nie dlatego, że ma mniejsze gospodarstwo
★NOWOŚĆ DLA FIRM: nowa możliwość optymalizacji w 2026
Ma taką samą wentylację, taki sam licznik i tego samego operatora sieci co Ty. Zmienił tylko jedną rzecz, o której nikt mu wcześniej nie powiedział. Poniżej opisuję dokładnie, co to było.
Obniżamy rachunek o ~40%,albo w ogóle nie zaczynamy i nie płacisz nic.
★★★★★ Analiza 0 zł, bez umowy · odpowiadamy w 24 h
TAURONENERGA
Odpowiadasz na pięć pytań, resztę robimy my
To dostajesz po wysłaniu zgłoszenia
Nie telefon od handlowca i nie prezentację o nas. Dokument z liczbami z Twojego gospodarstwa, policzony na Twoich rachunkach.
Ile możesz zaoszczędzićKwota roczna, procent obniżki i realny koszt kilowatogodziny.Z czego składa się rachunekSam prąd to niecała połowa. Reszta to opłaty, o których nikt nie mówi.Kiedy bierzesz prąd8 760 pomiarów z licznika. Tego obrazu nie ma na żadnej fakturze.
✓ Co dostajesz
Rozbiór Twojej faktury, pozycja po pozycji, po polsku
Profil zużycia godzina po godzinie z pełnego roku
Listę konkretnych miejsc, w których tracisz, z kwotą przy każdym
Porównanie dziś kontra po zmianie, wiersz po wierszu
Rozmowę z człowiekiem, który to policzył, nie z konsultantem od skryptu
Kosztuje Cię zero złotych, bez umowy i bez zaliczki. Zostaje u Ciebie, nawet jeśli powiesz „dziękuję, nie".
i Czego potrzebujemy
Rachunki z okresu 12 miesięcy. To nie musi być dwanaście faktur, chodzi o pełny rok. Najważniejsza część od operatora, z załącznikiem
Umowa ze sprzedawcą lub operatorem. Z niej czytamy moc, taryfę i okres wypowiedzenia
Zużycie godzinowe z licznika. Prawie nikt tego nie ma i to normalne. Podpisujesz upoważnienie, występujemy o nie za Ciebie
Nie masz kompletu? Wystarczą godziny pracy gospodarstwa i to, co u Ciebie chodzi. Resztę dociągamy sami.
Zacznę od gospodarza, który przez osiem lat płacił co miesiąc za moc, której ani razu nie użył. Nie wiedział o tym. Nikt mu nigdy nie przeczytał rachunku do końca.
Ferma drobiu w Wielkopolsce. Wentylacja, chłodzenie i światło chodzą non stop, przez okrągły rok. Rachunek za prąd sięga tam około 28 000 zł miesięcznie i jest drugim kosztem gospodarstwa, zaraz po paszy.
Nad paszą siedzi z kalkulatorem. Dzwoni do trzech dostawców, porównuje, negocjuje, potrafi wychodzić grosze na kilogramie. Prąd po prostu przychodzi i się go płaci.
To jest druga pasza. Tylko tej nikt nie kontroluje.
Umowę brał przy rozbudowie kurników. Taryfa C21, umowa kompleksowa, podpisana raz i od tamtej pory nietknięta. Ani razu nie zmieniał sprzedawcy. Nie dlatego, że sprawdził i uznał, że jest dobrze. Po prostu nikt mu nigdy tych rachunków nie przeliczył.
W gospodarstwach to reguła, nie wyjątek. Umowę podpisuje się raz, przy budowie, i wraca do niej dopiero wtedy, kiedy coś przestanie działać.
Wentylacja, chłodzenie i światło pracują bez przerwy. Po analizie nie zmieniło się w tym nic.
Moment, w którym coś mu nie zagrało
Zadzwonił do nas nie dlatego, że szukał oszczędności. Zadzwonił, bo rachunek urósł, chociaż w telewizji mówili, że prąd tanieje. To go zirytowało na tyle, że postanowił zapytać kogoś z zewnątrz.
Myślałem, że dzwonię, żeby się poskarżyć. A oni zamiast obiecywać taniej, poprosili o rachunek z załącznikiem i o odczyty z licznika. Nikt mnie wcześniej o coś takiego nie prosił.
Wypowiedź gospodarza, ferma drobiu, wielkopolskie
Wzięliśmy faktury z dwunastu miesięcy i odczyty z licznika. Przeszliśmy przez wszystkie pozycje rachunku, nie tylko przez cenę za kilowatogodzinę. Zajęło to kilka dni.
I wtedy wyszła rzecz, której się nie spodziewał.
Płacił za rezerwę, do której nigdy się nawet nie zbliżył
Moc zamówiona została ustawiona lata wcześniej, przy rozbudowie, z zapasem. Zapas brzmi rozsądnie. Lepiej mieć więcej niż mniej, żeby nie wybijało w środku nocy przy pełnych kurnikach.
Problem w tym, że za ten zapas płaci się co miesiąc, niezależnie od tego, czy się go dotknie. To pozycja stała. Idzie na rachunek nawet wtedy, gdy pół fermy stoi puste.
Odczyty pokazały czarno na białym, że gospodarstwo ani razu, przez cały rok, nie zbliżyło się do zamówionego poziomu. Do tego umowa na sprzedaż energii nigdy nie była renegocjowana. Podpisana przy okazji przyłącza, potem przedłużała się sama, rok po roku, bez żadnej rozmowy.
Osiem lat płacenia za coś, czego nigdy nie użył. I ani jednego telefonu z pytaniem, czy to na pewno tyle ma być.
Poprawiliśmy warunki umowy po stronie sieci i ustawiliśmy nowe warunki zakupu energii. W kurnikach nie zmieniło się nic: ten sam kabel, ten sam licznik, ta sama praca wentylatorów. Nikt nie wszedł na teren gospodarstwa. Cała robota działa się na papierze.
75 000 złmniej w skali rokuNie raz. Co roku, dopóki te warunki obowiązują. Przy tej samej pracy kurników i tej samej produkcji.
Najgorsze jest to, że przez te osiem lat nikt do mnie nie zadzwonił, żeby powiedzieć, że płacę za coś, czego nie używam. A dzwonili do mnie co tydzień. Tylko wszyscy w innej sprawie.
★★★★★ Analizujemy rachunki gospodarstw każdej wielkości · odpowiadamy w 24 h
Dlaczego Ci to opowiadam
Bo Twoje gospodarstwo różni się od jego tylko szczegółami
Może masz oborę zamiast kurników. Może szklarnię, przechowalnię albo suszarnię. Może płacisz 12 tysięcy, a nie 28. Mechanizm jest ten sam i powtarza się w gospodarstwach tak regularnie, że przestaliśmy się dziwić.
Umowa brana przy budowie. Zapas mocy zamówiony na wszelki wypadek. Taryfa dobrana do zupełnie innego trybu pracy niż dzisiejszy. Pozycje na fakturze, o które nikt nie pytał, bo nie bardzo wiadomo, czym są. I telefon od handlowca raz w tygodniu, zawsze w sprawie ceny za kilowatogodzinę, nigdy w sprawie reszty rachunku.
Cena prądu to mniej niż połowa tego, co płacisz. Reszta to opłaty za sieć i moc, na których sprzedawca nie zarabia ani grosza. Dlatego nigdy Ci ich nie pokaże.
U gospodarstwa Twojej skali ta „reszta" to 40 do 50% całej kwoty na fakturze. I to ona rośnie najszybciej. Sama opłata mocowa poszła w górę o 188% w pięć lat, z 76 zł na 219 zł za megawatogodzinę. Nikt Cię o zdanie nie pytał, a naliczają ją w dni robocze między 7:00 a 22:00, czyli dokładnie wtedy, kiedy gospodarstwo pracuje.
Możesz zmienić sprzedawcę dziesięć razy i ta pozycja zostanie taka sama.
Kim jesteśmy, żeby Ci to mówić
Nie sprzedajemy prądu. Nie mamy własnej oferty do obrony. To brzmi jak slogan, więc powiem, co z tego wynika praktycznie: możemy Ci powiedzieć, że Twoja obecna umowa jest dobra, i nic na tym nie tracimy. Żaden sprzedawca nie może sobie na to pozwolić.
Zespół, który liczy Twoją fakturę, to byli pracownicy PGE Obrót, ENERGA Obrót, Axpo Polska, EDF Polska, CEZ i Veolii. Ludzie, którzy przez kilkanaście lat siedzieli po drugiej stronie stołu i sami układali te umowy. Jeden z nich zarządzał kontraktacją energii o wolumenie 1,7 TWh.
Oni te taryfy pisali. Wiedzą, gdzie w nich siedzi Twój pieniądz, bo sami go tam kiedyś chowali.
Dla porządku liczby, które za tym stoją: 15 lat na rynku energii, 9 500 zrealizowanych wdrożeń, ponad milion megawatogodzin prądu i gazu pod umowami w samym 2025 roku, 80 osób w zespole. Twoje gospodarstwo samo w sobie jest dla sprzedawcy jednym z tysięcy odbiorców. Wchodząc z nami, wchodzisz do tej rozmowy z zupełnie innej strony stołu.
★★★★★ Analiza 0 zł· bez umowy · odpowiadamy w 24 h
Trzy inne gospodarstwa
U każdego pieniądze leżały gdzie indziej
Żaden z nich nie wymienił maszyny, nie przerwał produkcji i nie wydał złotówki na inwestycję.
82 000 złrocznie mniej
Szklarnia · łódzkie
Prąd brał nocą, płacił jak za całą dobę
Zimą lampy chodzą nocami, latem zużycie spada prawie do zera. Taryfa B11 z jedną stawką przez dobę, przy uprawie, która najwięcej bierze po zmroku. Rozpisaliśmy zużycie godzina po godzinie. Ani jedna roślina nie dostała mniej światła.
40 000 złrocznie mniej
Przechowalnia · mazowieckie
Pozycja, o którą nikt nigdy nie zapytał
Komory ruszają po zbiorach, szczyt jesienią i zimą, kiedy prąd jest najdroższy. Agregaty na dużych silnikach dokładają do rachunku pozycję, o którą się nie pyta, bo nie wiadomo, czym jest. Płaci się ją latami. Chłodzenie ani przez chwilę nie było wyłączone.
38 000 złrocznie mniej
Ferma trzody · kujawsko-pomorskie
Ten sam zapas mocy, ta sama historia
Wentylacja non stop, paszociągi kilka razy dziennie. Moc ustawiono przy rozbudowie z zapasem, bo lepiej mieć więcej niż mniej. Odczyty pokazały, że gospodarstwo nigdy nawet się do niej nie zbliżyło. Bezpieczeństwo zasilania bez zmian.
Wyniki zależą od profilu zużycia i warunków umów. Przykłady oparte na zrealizowanych optymalizacjach partnera technicznego marki KIOE. U Ciebie kwota będzie inna, dlatego liczymy ją osobno, zanim cokolwiek podpiszesz.
Wiem, co teraz myślisz
Cztery zdania, które słyszymy w każdej pierwszej rozmowie
Odpowiadam na nie tutaj, żebyś nie musiał dzwonić tylko po to, żeby je zadać.
Przyjedzie pan w garniturze i coś mi wciśnie
Nikt do Ciebie nie przyjedzie. Cała analiza dzieje się na papierze i na liczbach, na podstawie rachunków, które nam prześlesz. Zdjęcie faktury telefonem w zupełności wystarczy. Rozmowa jest przez telefon i trwa kilkanaście minut. Jeśli po niej powiesz „dziękuję, nie", to koniec tematu, a wyliczenie zostaje u Ciebie.
Mam już panele, nic więcej się nie da
Panele zbijają zużycie w ciągu dnia i to jest cała ich robota. Nie ruszają mocy zamówionej, opłat sieciowych ani tego, co dzieje się po zmroku i zimą, a gospodarstwo bierze wtedy najwięcej. U gospodarstw z instalacją znajdujemy najczęściej najwięcej, bo po montażu nikt już nie wrócił do rachunku, a moc zamówiona została ta sama co przed panelami.
Raz się naciąłem na umowie, więc boję się drugi raz
Rozumiem i nie próbuję tego zagadać. Powiem, co jest inaczej. Tamten człowiek sprzedawał Ci prąd, więc jego interesem było podpisanie umowy. My prądu nie mamy, więc naszym interesem jest znalezienie pieniędzy, bo inaczej nie zarabiamy nic. Do tego kładziemy oferty ponad pięciu sprzedawców obok siebie i pokazujemy całą tabelę, nie jeden wiersz. Wybór jest Twój, także wbrew naszej rekomendacji.
Boję się, że przy zmianie zabraknie prądu w kurnikach
Nie zabraknie. Nic się fizycznie nie zmienia: ten sam kabel, ten sam licznik, ten sam operator sieci. Zmieniają się warunki na papierze. Nikt nie wchodzi do rozdzielni i nikt niczego nie przełącza. Ustawowo zmiana ma do 30 dni, w praktyce operatorzy deklarują nie później niż 21 dni roboczych, i przez cały ten czas prąd płynie normalnie.
Mam dopłatę i limit, więc chyba mam z głowy
Limit 4 000 kWh to u gospodarstwa Twojej wielkości zużycie z kilkunastu dni, nie z roku. Cała reszta, czyli ponad 95% tego, co bierzesz, idzie po cenie rynkowej i po pełnych opłatach sieciowych. Dopłaty i limity to sprawa gospodarstwa domowego. Ciebie rozliczają jak zakład produkcyjny, tylko nikt Ci tego nie powiedział.
Co dokładnie proponuję
Przeczytamy Twój rachunek do końca. Za darmo i bez żadnej umowy
To nie jest „darmowa konsultacja", po której ktoś próbuje coś wcisnąć. To konkretny dokument, który zostaje u Ciebie, nawet jeśli nic z nami nie podpiszesz.
Rozbiór Twojej faktury, pozycja po pozycji. Każda linijka wyjaśniona po polsku, nie po księgowemu.
Profil zużycia gospodarstwa, godzina po godzinie. Rozpisany z odczytów licznika za pełny rok. Zobaczysz, kiedy naprawdę bierzesz prąd, a kiedy tylko tak Ci się wydaje.
Mapa Oszczędności. Konkretne kwoty przy konkretnych pozycjach, nie ogólniki. To ona decyduje, czy w ogóle możemy dać Ci gwarancję.
Oferty ponad pięciu sprzedawców na jednym stole. Porównane w tej samej tabeli, przeliczone na Twój profil. Nie musisz odbierać pięciu telefonów.
Rozmowa z człowiekiem, który to policzył. Nie z konsultantem od skryptu.
Biuro doradcze wystawiłoby za to fakturę na kilka tysięcy złotych. Ty nie płacisz nic. Zarabiamy dopiero wtedy, kiedy Ty zaczynasz oszczędzać, i tylko wtedy. To nie jest hojność, tylko układ: gdybyśmy brali z góry, opłacałoby nam się liczyć byle jak i szybko.
Obniżamy rachunek o ~40%, albo w ogóle nie zaczynamy i nie płacisz nic.
Jeśli po przejściu przez wszystkie pozycje nie widzimy u Ciebie ~40% do odzyskania, mówimy Ci to wprost i na tym kończymy. Nie podpisujesz niczego, nie płacisz ani złotówki, a Mapę Oszczędności i tak zostawiamy. Możesz z nią pójść do kogokolwiek innego.
Dlaczego możemy tak powiedzieć? Bo liczymy każdą fakturę ręcznie, pozycja po pozycji. Prawie zawsze jest co odzyskać. A jeśli akurat nie ma, wolimy stracić godzinę niż Twoje zaufanie.
Nie ma znaczenia, czy płacisz dwa tysiące, czy dwieście. Fakturę czytamy tak samo dokładnie, a jeśli nie znajdziemy nic sensownego, powiem Ci to wprost w pierwszej minucie rozmowy.
Ostatni krok
Zostaw numer. Resztę robimy my
Pięć krótkich pytań, mniej niż minuta. Oddzwaniamy w ciągu 24 godzin roboczych.
Wynik w 24 h
~40% mniej za prąd w Twojej firmie,dzięki nowej metodzie Krajowego Integratora Optymalizacji Energii
Jeśli prowadzisz firmę i chcesz płacić mniej za energię, ~40% w skali roku, to wypełnij formularz kontaktowy. Podaj swoje aktualne dane. Zadzwonimy na podany numer telefonu. Rozmowa potrwa maksymalnie 15 minut.
✓
Mamy Twoje zgłoszenie
Odezwiemy się w ciągu 24 godzin roboczych. Przygotuj faktury za prąd z ostatnich 12 miesięcy, najlepiej z załącznikiem. To wszystko, czego potrzebujemy na start.
★★★★★ Gwarancja min. ~40%· analiza 0 zł· odpowiadamy w 24 h
Zanim zdecydujesz
Pięć powodów, dla których warto przesłać nam fakturę
Nie prosimy o umowę ani o zaliczkę. Prosimy o faktury za prąd z ostatnich 12 miesięcy, które i tak leżą u Ciebie w segregatorze.
24h
Wynik w dobę
Wysyłasz faktury z ostatnich 12 miesięcy, a następnego dnia roboczego wiesz, ile da się z nich zbić.
0 zł
Analiza nic nie kosztuje
Ani na starcie, ani później. Nawet jeśli po przeczytaniu powiesz „dziękuję, nie”.
⚙
Bez wymiany maszyn
Pracujemy na umowie, taryfie i mocy umownej. Twój park maszynowy zostaje taki, jaki jest.
🔍
Faktura czytana ręcznie
Pozycja po pozycji, nie kalkulatorem ze strony. Stąd biorą się kwoty, o których nikt Ci nie powiedział.
📄
Wyliczenie zostaje u Ciebie
Dostajesz je na piśmie i możesz z nim pójść, gdzie chcesz. Także do kogoś innego.
Nie sprzedajemy danych i nie zapisujemy Cię do newslettera.
KI
Zespół KIOEKrajowy Integrator Optymalizacji Energii
PS
Ten rachunek i tak przyjdzie w przyszłym miesiącu. Pytanie tylko, na jaką kwotę.
Weźmy gospodarstwo płacące 20 000 zł miesięcznie i ostrożne ~40% do odzyskania. Miesiąc zwłoki to 8 000 zł. Kwartał to 24 000 zł. Rok, czyli tyle, ile zwykle mija między „muszę się tym w końcu zająć" a faktycznym zajęciem się, to 96 000 zł.
Ta strata nie pojawia się na żadnej fakturze. Nie ma tam pozycji „zapłacone niepotrzebnie". Dlatego tak łatwo ją odkładać i dlatego gospodarstwa płacą za to latami.
Prześlij faktury z ostatnich 12 miesięcy. Jeśli nie znajdziemy ~40%, powiem Ci to wprost i nie wezmę złotówki. A Mapę Oszczędności i tak zostawię.
Niezbędne pliki zapewniają działanie strony i formularza. Analityczne i marketingowe pomagają nam sprawdzić, która reklama przyniosła zgłoszenie. Te drugie zapisujemy dopiero, gdy wyrazisz zgodę. Szczegóły w polityce prywatności.